Józek – Gildia (recenzja)

Niedoskonałości cielesne
Skromna i awangardowo-artystowska nowela graficzna „Józek” Nicolasa Robela jest drugą na polskim rynku propozycją niewielkiego wydawnictwa Ladida Books. Gatunek wymógł na tym komiksie niewielką objętość i odważne eksperymentowanie formą oraz treścią. Autor wyeksponował świat dziecka z jego lękami i obsesjami, niejednokrotnie utwierdzanymi przez rodziców. Jednak Robel zdaje się nie zauważać typowo psychoanalitycznego punktu widzenia.
Tytułowy bohater - Józek - jest chłopczykiem przewrażliwionym na punkcie swoich gigantycznych dłoni. Dają o sobie znać docinki neurotycznych rówieśników ze szkoły, nie pozwalające zapomnieć o odmienności Józka. Wyalienowanego i zagubionego chłopca prześladują nocne koszmary. Jednocześnie na jawie jego bujna imaginacja ożywia zabawki, dzięki którym dziecko usiłuje oswoić lęk i wstyd. Dość poważna tematyka komiksu została rozegrana z wyczuciem - senne koszmary zrównoważył inteligentny humor.
Robelowi udało się skoncentrować w „Józku” na istocie cielesnej niedoskonałości. „Józek” potrafi rozbawić i skłonić do refleksji, która umożliwia obcowanie z oryginalnym, poruszającym spojrzeniem na kwestię dziecięcych fobii. Jednocześnie Robel porusza bardzo poważny problem samotności dzieci, pozostawionych samym sobie przez zapracowanych rodziców. Pełna smutku historia bliska jest happy endu, ale autor nie daje pełnej satysfakcji czytelnikowi. Uniemożliwia mu odetchnięcie przy wymaganej przez podświadomość pozytywnej puencie.
Grafika wyróżnia „Józka”, sytuując go w stylistyce komiksu niezależnego. Obyczajowa opowieść z elementami ilustracji satyrycznej i komiksu humorystycznego to podstawowe cechy autorskiego dzieła Robela. Twórca posługuje się trzema kolorami (bielą, zielenią i brązem), dzięki czemu rysunki osiągnęły nierzeczywisty wymiar, pomiędzy snem a jawą. „Józek” należy do komiksów godnych uwagi z powodu swojej strony graficznej. Jego rysunki są pełne lekkości, nastroju i ironii. Bez trudu można odnaleźć w nich własne wspomnienia z dzieciństwa. Na tym polega siła oddziaływania tej niewielkiej wymiarami pozycji o dużym ładunku emocjonalnego zaangażowania.
Hubert KuberskiGildia.pl